Ogrodzenia elektryczne firmy Pomelac sposobem na dziki!

 

Pastuch elektryczny jest rozwiązaniem powszechnie znanym i od lat stosowanym przez hodowców bydła. Jednak wiedza na ten temat jest niestety w Polsce wciąż bardzo mała.
Pastuchem potocznie nazywane jest całe ogrodzenie lub sam elektryzator, czyli urządzenie wytwarzające impuls elektryczny.

Zasada działania elektryzatora polega na pobieraniu energii ze źródła zasilania ,
może to być sieć elektryczna lub specjalne baterie albo akumulatory, zgromadzeniu jej
w kondensatorze a następnie przesłaniu w postaci krótkotrwałego impulsu o wysokim napięciu ok. 10 000 V na linię ogrodzenia. W każdym elektryzatorze mamy więc do czynienia z trzema rodzajami energii : pobraną , zmagazynowaną i dostarczoną . Dla skuteczności ogrodzenia ważna jest energia wyjściowa, czyli ta która jest dostarczona na ogrodzenie. Niestety producenci często podają wartość energii wejściowej (pobranej) lub zmagazynowanej , które mają znaczenie czysto teoretyczne, wprowadzając tym samym użytkowników w błąd.

Wybierając elektryzator należy więc brać pod uwagę energię wyjściową bo to ona decyduje
o sile impulsu dostarczanego na linię ogrodzenia.
Hodowcy coraz częściej poszukują elektryzatorów „mocnych” sądząc, że taki elektryzator
da gwarancję bezpieczeństwa stada, zaniedbując jednocześnie wykonanie samego ogrodzenia. Powszechny widok ogrodzeń w Polsce to drewniane słupki okręcone folią , przerdzewiały, porwany drut, czy izolatory zamocowane do drzew. Przy takiej konstrukcji ogrodzenia nawet najmocniejszy elektryzator może okazać się nieskuteczny. Aby ogrodzenie elektryczne prawidłowo spełniało swoją funkcję, powinno być odpowiednio zaprojektowane i solidnie wykonane. Wszystkie jego elementy muszą być dobrane indywidualnie w zależności od warunków terenowych, rodzaju zwierząt i oczywiście możliwości finansowych klienta.

Firma Pomelac zachęca do skorzystania z pomocy profesjonalistów w tym zakresie proponując montaż ogrodzeń elektrycznych , dających gwarancję bezpieczeństwa zwierząt.

Konflikt między rolnikami, a myśliwymi w sprawie odpowiedzialności za niszczenie upraw przez zwierzynę łowną stale przybiera na sile. Rolnicy przerzucają ją na koła łowieckie, skarżąc się na sposób szacowania szkód oraz wysokość wypłacanych odszkodowań.
Koła łowieckie tej odpowiedzialności unikają, tłumacząc się brakiem środków finansowych bądź podejmując działania, które pozornie rozwiązują problem.
Przykładem może być tutaj wyposażenie rolników w pastuchy elektryczne,
które nie są dobierane do indywidualnych potrzeb, warunków i konkretnej sytuacji.
Zakup najtańszego elektryzatora i drutu nie załatwia sprawy.
Ważny jest tutaj dobór elektryzatora o odpowiedniej sile impulsu, ilość i rodzaj przewodników w zależności od tego, z jakimi zwierzętami mamy do czynienia, odpowiednia jakość i ilość słupków, zastosowanie izolatorów i innych elementów, stanowiących w sumie jedną integralną całość.

 

 

Na całym świecie ogrodzenia elektryczne są z powodzeniem stosowane w celu zabezpieczenia upraw przed dziką zwierzyną.
Tymczasem w Polsce pokutuje przekonanie, że pastuchy są dobre dla bydła , ale nie nadają się dla grubszego zwierza.
Firma Pomelac  pomaga zaprojektować ogrodzenie i dobrać niezbędne jego elementy ale proponuje też montaż ogrodzeń elektrycznych, dając gwarancję skuteczności.
Jeśli pokusimy się o porównanie wartości strat dokonywanych przez zwierzęta,
do kosztów związanych z budową profesjonalnego ogrodzenia okazuje się, że jest to bardzo dobra i ekonomicznie uzasadniona inwestycja, która z powodzeniem rozwiąże problem.

Biorąc pod uwagę ceny za rok 2016, w różnych rejonach Polski, koszty uprawy kukurydzy
z 1 ha kształtują się mniej więcej między 3 000 a 5 000 zł.
Z takiego areału wychodzi średnio ok. 60 ton kiszonki, której średnia wartość rynkowa wynosi ok. 7 000 zł.

Strata rolnika w przypadku zniszczenia 1 ha kukurydzy to koszt, który poniósł + utracony zysk czyli minimum 3 000 zł + 7 000 zł – co łącznie stanowi 10 000 zł.
Koło łowieckie z 1 ha zniszczeń zwracało maksymalnie do 2 000 zł.
Realna strata rolnika to 8 000 zł.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, gdy rolnik produkuje kiszonkę na potrzeby własnej hodowli np. bydła. Musi więc dodatkowo wydać pieniądze na zakup paszy. Jego strata w takiej sytuacja to 15 000 zł.

Koszty budowy profesjonalnego ogrodzenia elektrycznego na 1 ha to ok. 3400 zł. Takie ogrodzenie może być użytkowane latami. Niektóre jego elementy, takie jak słupki czy drut ze specjalną powłoką antykorozyjną objęte są nawet dziesięcioletnią gwarancją.

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz